Medyczna marihuana, THC a CBD i układ endokannabinoidowy

Aktualizacja: maj 1

Wykorzystanie terapeutycznych właściwości konopi to praktyka sięgającą tysięcy lat wstecz (o tym, co dobre wiedziały już starożytne ludy Chin, Indii czy Egiptu), ale ostatnie lata to niewątpliwy renesans korzystania z ich dobroczynnego działania. Mimo tego, że o związkach pozyskanych z konopi mówi się coraz więcej, w dalszym ciągu przytłacza mnie ogrom dezinformacji na ten temat i częste łączenie ich tylko z efektami psychogennymi. Dlatego w tym tekście chciałabym uściślić nieco kwestii dotyczących tego zagadnienia i rozróżnić działanie określonych fitokannabinoidów. Istnieje całkiem duże prawdodobieństwo, że niektóre informacje mogły mi umknąć lub po opublikowaniu tego tekstu pojawiły się jakieś nowe dane. Niemniej jednak zebrałam tutaj to, co wydaje się być ugruntowaną wiedzą i dość istotnymi faktami.



Na początek odrobina definicji - prawo międzynarodowe od 1961 roku jako „roślinę konopi” (cannabis plant) definiuje każdą roślinę należącą do rodzaju Cannabis w tym konopie siewne, zwane inaczej przemysłowymi (Cannabis sativa L.) oraz konopie indyjskie (Cannabis indica Lam.). Natomiast określeniem „cannabis” określa się kwitnące lub owocujące szczyty pędów roślin konopi (liście i nasiona nie są określane jako „cannabis”, jeśli nie są razem ze szczytami pędów), z których nie została pozyskana żywica.


Spośród wszystkich występujących w Cannabis sp. związków czynnych, bezapelacyjnie największe zainteresowanie wzbudzają fitokanabinoidy. Znanych jest już ich ponad 70 (w niektórych źródłach znalazłam nawet informację o około 100), jednak najważniejszymi związkami należącymi do tej grupy są delta-9- tetrahydrokanabinol (Δ-9-THC, znany jako THC), kanabidiol (CBD), kwas kanabidiolowy (CBDA), kanabinol (CBN) oraz kanabigerol (CBG). Pośród nich wspomniany THC, jest tym, który ze względu na swoje działanie psychoaktywne i lecznicze - w kontekście działania medycznej marihuany, wzbudza największe kontrowersje. Drugim, najbardziej znanym kanabinnoidem jest CBD, który nie powoduje odurzenia narkotycznego, natomiast wykazuje bardzo solidnie udokumentowane działanie prozdrowotne. Oddziaływanie fitokannabinoidów na organizm związane jest z ich ścisłą „współpracą” z układem endokannabinoidowym, dlatego aby zrozumieć te wszystkie interakcje w pierwszej kolejności po krótce omowię jego działanie.



Układ endokanabinnoidowy


Jest relatywnie nowym odkryciem – pierwsze doniesienia o jego istnieniu pochodzą z roku 1988, kiedy po raz pierwszy w szczurzym mózgu odnaleziono receptor kannabinoidowy. Od tamtej pory dowiedzieliśmy się już na jego temat całkiem sporo (wspomnianego układu rzecz jasna, o mózgu szczura wiemy już chyba wszystko), jednak mimo to w dalszym ciągu pozostaje tutaj mnóstwo aspektów do zbadania. W dużym uproszczeniu - układ endokannabinoidowy zaangażowany jest właściwie we wszystkie zachodzące w organizmie reakcje. Tworzą go receptory kanabinoidowe i oddziaływujące z nimi związki - endokannabinoidy, które przyłączają się do wspomnianych receptorów i współgrają z nimi na zasadzie zamka z kluczem. Najważniejszymi endokanabinoidami są: amidowa pochodna kwasu arachidowego, czyli anandamid (AEA) oraz 2-arachidonoiloglicerol (2-AG). Pozostałe opisane do tej pory endokanabinoidy stanowią pochodne (amidowe, estrowe lub nawet eterowe) długołańcuchowych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.


Wszystkie endogenne kanabinoidy wykazują zróżnicowane powinowactwo zarówno do receptorów kanabinoidowych, jak i wielu innych celów molekularnych - stąd też „potęga” ich działania w ustroju.

Receptorami kannabinoidowymi są białka błony komórkowej, które są endogenne - czyli po prostu produkowane przez różne komórki organizmu. Należą do rodziny receptorów związanych z białkiem G (GPCR – z ang. G protein-coupled receptors). Do grupy tej zalicza się przede wszystkim receptory kanabinoidowy 1 (cannabinoid receptor 1 – CB1) i kanabinoidowy 2 (cannabinoid receptor 2 – CB2). Są one rozmieszczone w różnych strukturach organizmu i odpowiadają za odczuwanie bólu, neuroprotekcję czy metabolizm. Receptor CB1 to jeden z najpowszechniej występujących receptorów kanabinoidowych w organizmie. Do tej pory jego obecność opisano w centralnym układzie nerwowym, gdzie w największych ilościach występuje w jądrach podstawnych, móżdżku, hipokampie oraz korze mózgu. Stwierdzono również, że CB1 występuje w obwodowym układzie nerwowym i niektórych narządach. Receptor CB2, w przeciwieństwie do CB1, jest zlokalizowany głównie w strukturach związanych z układem odpornościowym, jednak występuje również w centralnym i obwodowym układzie nerwowym.

Gdyby tego było mało, endokanabinnoidy oddziałują również z innymi receptorami. Badania wykazały, że mogą się one łączyć się z receptorami aktywowanymi przez proliferatory peroksysomów (PPAR) oraz receptorem waniloidowym (TRPV1). Poprzez działanie na PPAR endogenne kanabinoidy wpływają na metabolizm lipidów, równowagę energetyczną, odpowiedź przeciwzapalną, neuroprotekcję oraz procesy zapamiętywania i uczenia się. Receptor TRPV1 jest odpowiedzialny na przykład za do odbieranie bólu nocyceptywnego wywołanego m.in. czynnikami chemicznymi (np. kapsaicyna, niskie pH) lub fizycznymi (temperatura przekraczająca 42 stopnie Celsjusza).


Nazwa „układ endokannabinoidowy” związana jest z tym, że kanabinnoidy produkowane są przez nasz organizmu (endo-), ale wspomniane receptory wykazują także powinowactwo (zdolność wiązania/reagowania) ze związkami dostarczonymi z zewnątrz, czyli gwiazdami tego tekstu - fitokannabinoidami. Dwa główne receptory, które tworzą system endokannabinoidowy to wspomniane - CB1 i CB2 i to właśnie z nimi łączy się THC i oddziaływuje na nie CBD. Zawarte w konopiach fitokannabinoidy wspierają pracę układu endokannabinoidowego nie tylko dlatego, że łączą się z tymi samymi receptorami co endogenne kannabinoidy, ale również dlatego, że utrzymują się w ciele dużo dłużej i działają w zdecydowanie większym stężeniu (więcej na ten temat w dalszej części tekstu). Ważnym elementem omawianego systemu są też enzymy metaboliczne, bez których żaden układ nie może działać sprawnie. Odpowiadają one za niezwykle istotną funkcję rozkładania endokannabinoidów, gdy organizm już z nich skorzysta. Jeden z nich - FAAH (hydrolaza amidów kwasów tłuszczowych) jest odpowiedzialny za rozpad anandamidu, natomiast drugi - MAGL (lipaza monoacyloglicerolowa) rozkłada 2-AG.


Można śmiało napisać, że układ endokannabinoidowy to prawdopodobnie najważniejszy biologiczny system w całym organizmie, odgrywający kluczową rolę w utrzymaniu jego równowagi oraz jak się okazuje - odpowiedzialny za fizjologiczne i psychologiczne efekty działania konopi. Jest rozsiany po całym ciele i stanowi po prostu swoisty system komunikacji pomiędzy komórkami, tkankami i całymi układami w organizmie. Można spotkać się ze stwierdzeniem, że jest to „kuzyn” systemu nerwowego, tyle że zlokalizowany również w innych narządach i tkankach ustrojowych, a nie tylko w mózgu. To dzięki działaniu układu endokannabinoidowego możliwe jest regulowanie reakcji odpornościowej, samopoczucia, cyklu snu, odczuwania głodu i apetytu, temperatury ciała, funkcji rozrodczych, metabolizmu i funkcji sercowo-naczyniowych. Obecność receptorów CB1 i CB2 w narządach związanych z przyjmowaniem substancji odżywczych i odpowiadających za bilans energetyczny, takich jak wątroba, przewód pokarmowy, trzustka, śledziona, mięśniach szkieletowych i komórkach tłuszczowych, wyjaśnia niezwykle istotne działanie (lecznicze) kanabinnoidów na regulację energii i spożywania pokarmów. Jego prawidłowe funkcjonowanie jest niezwykle ważne dla pracy mózgu, ponieważ warunkuje dobrostan komórek nerwowych, a zatem odpowiada za funkcje poznawcze, pamięć i nastrój. Układ endokannabinoidowy wywiera również ogromny wpływ na całą gospodarkę neurochemiczną ponieważ oddziaływuje z wieloma neurotransmiterami, takimi jak - acetylocholina, dopamina, GABA, histamina, serotonina, glutaminian, noradrenalina. Dotyczy to także prostaglandyn i peptydów opioidowych. Wobec tego niedobór naturalnych endokannabinoidów w organizmie człowieka bardzo często związany jest z bezsennością, problemami trawiennymi, brakiem apetytu, nerwowością/apatią czy ciągłymi wahaniami nastroju. Niestety, jak każdy system/układ w ludzkim ciele, ma on swoje limity i w sytuacji zbyt dużego obciążenia organizmu czy w stanach chorobowych, organizm nie jest w stanie wytwarzać niezbędnej ilości endokannabinoidów. Poza tym, produkowane wewnętrznie kanabinoidy charakteryzuje dość krótki okres trwania i niestety nie mogą być też one produkowane z nadwyżką, „na zapas”.



Diabeł tkwi w szczegółach - dwa rodzaje konopi i różne stężenia fitokannabinoidów


Konopie siewne (zwane także włóknistymi lub przemysłowymi) czyli Cannabis sativa, możemy rozpoznać po ich bardzo wysokiej łodydze, która może osiągnąć w korzystnych warunkach nawet do 3 metrów. Charakteryzują się silnie rozgałęzioną łodyga, a ich zielone części są pokryte włoskami oraz wydzielają specyficzny, charakterystyczny zapach. Sativa mają piłowany brzeg i wydają owoce w postaci słabo lśniących, jajowatych orzechów. Mają właściwości lecznicze, są idealne do produkcji wytrzymałych tkanin, kosmetyków, biodegradowalnego plastiku i żywności. Zawierają także sporą ilość kwasów omega 3 i omega 6 (80% oleju konopnego). Odmiana siewna dobrze wpływa na układ naczyniowy, odpornościowy i hormonalny. Wykazuje prawdopodobne działanie przeciwnowotworowe, działa przeciwbólowo, jest przeciwutleniaczem, uspokaja i ma działanie nasenne. Konopie włókniste pochodzą ze ściśle kontrolowanych, często certyfikowanych upraw, a surowce przed wprowadzeniem do obrotu są szczegółowo badane i weryfikowane pod kątem składu i bezpieczeństwa. Szczególnie ścisłej kontroli podlega zawartość najbardziej kontrowersyjnego składnika - THC. Jego zawartość – zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii – nie może przekraczać 0,2% w przeliczeniu na suchą masę surowca. Co istotne, konopie siewne wytwarzają więcej CBD niż THC. Natomiast konopie indyjskie czyli Cannabis indica, są niskimi krzakami o małych, szerokich liściach. Stężenie związków psychotycznych jest w nich dużo wyższe niż w przypadku odmiany siewnej, stanowią jednak istotne źródło THC oraz CBD w medycznej marihuanie. Konopie indyjskie wykorzystywane do pozyskania terapeutycznych fitokannabinoidów również hodowane są pod ścisłą kontrolą i wobec określonych procedur - więcej na ten temat napisałam w dalszej części tekstu.


Międzynarodowe traktaty wymagają, aby rośliny konopi podlegały kontroli antynarkotykowej, jeśli zdolne są do wytworzenia związku psychoaktywnego, czyli delta-9- tetrahydrokanabinolu (THC) w ilościach wystarczających do wywołania reakcji układu nerwowego. Produkty konopnego pochodzenia są legalne, o ile ich zawartość THC nie przekroczy 0,2% (dotyczy to niemal wszystkich państw należących do Unii Europejskiej). U nas w kraju nielegalna jest uprawa konopi indyjskich, z których wytwarzana jest marihuana. W przypadku konopi siewnych zgodę na ich hodowlę mogą uzyskać np. rolnicy czy niektórzy przedsiębiorcy.



Czym jest medyczna marihuana? Słowo o terapeutycznym działaniu THC


Marihuana to wysuszone żeńskie kwiaty konopi indyjskich, nie jej liście. W internecie znalazłam sporo informacji, które moim zdaniem nie są do końca jednoznaczne - a mianowicie określanie medycznej marihuany jako konopi siewnych. Otóż jeśli weźmiemy pod uwagę stosowanie w tym ujęciu THC to głównym rezerwuarem tego związku są konopie indyjskie, nie siewne. Z Cannabis indica pozyskuje się np. olej RSO (Rick Simpson Oil, zawierający 15-30% THC), który jest stosowany jako skuteczny lek na wiele schorzeń (w tym także choroby nowotworowe). Dlatego też cała „zabawa” z jej legalizacją w ogóle miała miejsce. Działanie medycznej marihuany związane jest zarówno z działaniem THC jak i CBD. Zatem można spotkać się ze stwierdzeniem, że odmiana siewna jest medyczną marihuaną, jednak tutaj brane będzie pod uwagę bardziej działanie CBD aniżeli THC (ponieważ w tej odmianie występuje znacznie mniej tego związku). Odmiana siewna nie musi być też legalizowana, ponieważ jest legalna. W sieci i niektórych źródłach naukowych jest mnóstwo informacji dotyczących odmian konopi, które w moim odczuciu absolutnie nie są jednoznaczne. Przyznam szczerze, że sama gubię się nieco w tej nomenklaturze. Bardzo dobre podsumowanie tych kwestii znajduje się w tym tekście, który szczerze polecam.


Palenie marihuany powoduje m.in. uczucie odprężenia, poprawę nastroju, apetytu, działa przeciwbólowo, a jej wpływ na człowieka zauważono w Indiach już tysiące lat temu. Ze względu właśnie na te właściwości, od kilkudziesięciu lat konopie indyjskie są intensywnie badane przez naukowców pod kątem wykorzystania w leczeniu bólu, zaburzeń nastroju i odżywiania. Kolejne badania wskazują, że roślina ta może mieć o wiele większy potencjał leczniczy, niż na początku podejrzewano. Dlatego wiele krajów podjęło się legalizacji jej medycznego zastosowania.


W Polsce medyczna marihuana jest legalna od 1 listopada 2017 roku. Stało się to na skutek intensywnych i wieloletnich nacisków, przede wszystkim ze strony lekarzy i generalnie - autorytetów polskiej medycyny.

Warunkiem zakupu jest uzyskanie recepty, którą w teorii może wypisać każdy lekarz (poza lekarzem weterynarii), również lekarz rodzinny. Oczywiście jednak nie każdy pacjent może takową uzyskać. Wskazaniem są przede wszystkim choroby neurologiczne i związane z uporczywym bólem, takie jak:


  • stwardnienie rozsiane

  • niektóre odmiany padaczki (szczególnie lekoopornej)

  • przewlekły i oporny na leki ból neuropatyczny

  • ból towarzyszący chorobie nowotworowej

  • jaskra

  • choroby neurodegeneracyjne (choroba Parkinsona, Alzehimera)

  • anoreksja

  • zespół Tourette’a


Co jednak niezwykle istotne - nie istnieje zamknięty, odgórnie sporządzony katalog schorzeń i chorób, w przypadku których lekarz może zdecydować się na wdrożenie leczenia przy pomocy medycznej marihuany. Po prostu warunki określające, kiedy i w jakich przypadkach możemy ubiegać się o jej dostępność nie mają charakteru obligatoryjnego. W praktyce oznacza to, że w zależności od charakterystyki poszczególnego przypadku oraz decyzji lekarza, może zostać przepisana również np. osobom cierpiącym na takie problemy, jak depresja, zaburzenia nastroju, bezsenność czy przewlekłe stany bólowe. Ostateczna decyzja o wypisaniu recepty

zależy po prostu tylko i wyłącznie od decyzji lekarza. No i tutaj pojawia się problem, ponieważ niestety część lekarzy nie jest zaznajomiona z działaniem terapeutycznym THC i CBD i dość niechętnie sugeruje włączenie ich do standardowego leczenia. Z drugiej zaś strony, brak całkowitej kontroli w przyjmowaniu medycznej marihuany może nie być do końca szczęśliwym rozwiązaniem. Dlaczego? Ponieważ należy pamiętać, że lecznicza marihuana zawiera dość dużą dawkę THC. Innymi słowy mówiąc, marihuana do zastosowań medycznych działa psychoaktywnie, a zasadność jej stosowania wynika ze skuteczności w określonych przypadkach. Każda substancja silnie oddziaływująca na organizm, poza oczekiwanym efektem, powoduje zaburzenia czy interakcje z wieloma procesami zachodzącymi w ludzkim ustroju. Z tego powodu właśnie w zasadzie wszystkie leki mają jakieś działania niepożądane. Opinia, że marihuana jest całkowicie bezpieczną używką jest błędna. Zaliczamy ją do miękkich narkotyków dlatego, że jej zażywanie, nawet sporadyczne, niesie ze sobą pewne ryzyko. Nadużywanie tego środka, zwłaszcza wielokrotne, codzienne palenie marihuany może powodować rozdrażnienie, zaburzenia nastroju i snu, czy zmniejszenie/nadmierny wzrost apetytu. Stwierdzono też wpływ marihuany na zdolność do prowadzenia pojazdów lub obsługi maszyn.


Ponieważ medyczna marihuana posiada duży potencjał w leczeniu wielu chorób często w przypadkach, w których zawodzą obecnie stosowane leki, została wprowadzona do lecznictwa.

I bardzo dobrze. Tak właśnie powinniśmy postrzegać ten surowiec i inne przetwory konopi indyjskich - patrząc na niego jak na lek, który może znacznie wspomagać standardową terapię, a w niektórych przypadkach działać nawet lepiej. W moim odczuciu jednak bardzo mocno trzeba zwracać uwagę na fakt, że stosowanie marihuany w kontekście leczniczym powinno odbywać się pod kontrolą lekarza ponieważ, jak w przypadku każdego leku - wiąże się z ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych.


Przykładem leku pozyskanego z konopi indyjskich jest Sativex produkowany przez brytyjską firmę farmaceutyczną GW Pharmaceuticals. Jest pierwszym specyfikiem na bazie marihuany zarejestrowanym w Europie. Sativex zawiera standaryzowany ekstrakt z konopi indyjskich, którego głównymi czynnymi składnikami są tetrahydrokannabinol i kannabidiol. Każda aplikacja sprayu zawiera ustaloną dawkę tych substancji: 2,7 mg THC i 2,5 mg CBD.



Co takiego dzieje się w organizmie pod wpływem THC?


Pamiętacie wspomniany na początku tekstu anandamid? Ten wytwarzany w naszym organizmie kannabinoid kontroluje m.in.: odczuwanie bólu, regulację apetytu, ośrodek nagrody w mózgu, nastrój, wpływa na funkcje rozrodcze i pamięć. Tak się składa, że THC w swojej budowie jest niemal identyczny jak anandamid, a co za tym idzie, łączy się z tymi samymi receptorami układu endokanfabinoidowego (CB1 i CB2). Decyduje o aktywności przeciwbólowej, psychostymulującej, spazmolitycznej oraz miorelaksacyjnej. Dodatkowo wykazuje działanie rozszerzające oskrzela, neuroprotekcyjne oraz przeciwświądowe w zastoju żółci. Ponadto THC pomaga w leczeniu takich schorzeń jak: zespół Parkinsona, stwardnienie rozsiane, bóle reumatyczne i przewlekłe, pomaga przy chemioterapii. Duże nadzieje wiąże się z zastosowaniem medycznej marihuany w terapii epilepsji, w tym padaczki lekoopornej. Wykazano, że osoby, które stosowały ten środek odnotowywały często znaczny spadek dziennej liczby ataków. Mimo dużych wątpliwości dotyczącej stosowania marihuany w przypadku dzieci, opisano również przypadki, kiedy dzieci i osoby dorosłe (niezdolne do normalnego funkcjonowania ze względu na intensywność i liczbę napadów padaczkowych opornych na leczenie innymi środkami) po terapii marihuaną i pochodnymi znacznie podniosły jakość swojego życia. Wykazano również, iż THC ma 20-krotnie silniejsze działanie przeciwzapalne niż aspiryna oraz 2-krotnie silniejsze niż popularnie stosowany hydrokortyzon. Jest wysoce lipofilny (doskonale rozpuszcza się w tłuszczach) dlatego gromadzi się w tkance tłuszczowej oraz płucach, wątrobie i śledzionie.

THC nie musi być jednak doskonałym rozwiązaniem dla wszystkich. Jeżeli problemem jest na przykład bezsenność, problemy z nadmierną nerwowością lub skupieniem uwagi czy też zaburzenia nastroju bądź depresja - znacznie lepszym posunięciem będzie skorzystanie z preparatów na bazie CBD, które ogólnie rzecz biorąc działają „odwrotnie” do THC jeśli chodzi o kwestie pobudzenia i niepokoju.





Skoro rekreacyjna „trawka” i medyczna marihuana to kwiaty konopi indyjskich, jaka jest między nimi różnica?


Bardzo istotna. Różnica między marihuaną medyczną a marihuaną, którą można kupić „na podwórku”, polega na tym, że marihuana lecznicza posiada odpowiednio dobrane ilości substancji czynnych kannabinoidów. W przypadku marihuany medycznej mamy również często do czynienia z niższym stężeniem THC, niż ma to miejsce w przypadku marihuany dostępnej ze źródeł nielegalnych. Ponadto, preparaty zawierające marihuanę medyczną są dokładnie kontrolowane, co oznacza, że nie mogą na przykład zawierać różnego rodzaju niebezpiecznych domieszek lub innego rodzaju zanieczyszczeń, co często ma miejsce w przypadku nielegalnej marihuany.

No i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. W przeciwieństwie do wszystkich leków zatwierdzonych przez Agencję Żywności i Leków (FDA), medyczna marihuana nie jest konkretnym produktem z określonymi dawkami. FDA nie ocenia związków chemicznych czy roślin takich jak marihuana, lecz zajmuje się opiniowaniem produktów wystandaryzowanych pod kątem ich bezpieczeństwa, efektywności oraz czystości. Rośliny konopi, zawierają szereg związków farmakologicznie czynnych, które mogą wpływać wzajemnie na swoje działanie. Z tego względu interpretacja wyników badań farmakologicznych prowadzonych z użyciem marihuany w dalszym ciągu jest niezwykle problematyczna. Nauka jednak bardzo mocno zainteresowana jest tym zagadnieniem i zgodnie z danymi z 2018 roku - na świecie prowadzonych jest obecnie ponad 400 badań klinicznych dotyczących działania medycznej marihuany (zgodnie z Amerykańską Narodową Biblioteka Medyczną - US National Library of Medicine, ostatnia aktualizacja: czerwiec 2018).


W Polsce medyczną marihuanę sprowadza m.in.. z Kanady firma Spectrum Therapeutics, która specjalizuje się w medycznych konopiach i współpracuje z jednostkami naukowo-badawczymi w ramach szkoleń kadry medycznej. Z informacji na ich stronie internetowej wynika, że posiadają 4 rodzaje medycznej marihuany w zależności od ilości THC i CBD i stosowanych odmian konopi - siewne, indyjskie, hybrydowe.



Mniej psychoaktywnie, ale bardzo leczniczo.

Pora na (mój ukochany) CBD.


Olej CBD to produkt pozyskiwany z konopi siewnych (odmiana sativa). Co istotne - w przeciwieństwie do THC, CBD nie jest agonistą receptorów kannabinoidowych (nie łączy się z nimi), ale pełni inną bardzo ważną rolę - moduluje działanie całego układu endokannabinoidowego. CBD stymuluje również wspomniany układ do produkcji większej ilości naszych własnych kannabinoidów i wzmacnia właściwości prozdrowotne pozostałych składników konopi. Ponadto CBD jest naturalnym blokerem enzymu FAAH , odpowiedzialnego za rozpad anandamidu, co oznacza, że pozwala temu endokannabinoidowi przetrwać dłużej w organizmie, podnosząc jednocześnie jego naturalny poziom. Działa także trochę above the law, poprzez liczne kanały, które działają całkowicie niezależnie od jakichkolwiek receptorów. Takimi receptorami są na przykład receptory opioidowe, które są głównym celem przeciwbólowych środków farmaceutycznych i narkotyków opioidowych. Samo CBD może także wchodzić w reakcję z receptorami dopaminy, dzięki czemu wpływa na regulowanie naszych zachowań, zdolności poznawczych, motywacji i oddziaływuje na znajdujący się w mózgu układ nagrody, zatem pełni niezwykle ważną rolę w chęci samorozwoju. Kannabidiolowi przypisuje się też wspieranie układu odpornościowego poprzez stymulację receptorów CB2.


Niezwykle ważnym działaniem CBD jest zmniejszanie aktywności receptorów CB1 w komórkach w mózgu w miejscach, które są potencjalnie „otwarte” dla THC, zmniejszając tym samym efekty psychoaktywne tego związku.

CBD może zatem powodować odwrócenie działania THC wynikającego z aktywowania receptorów CB1 w mózgu. U osób zażywających produkty z konopi zawierające więcej CBD niż THC rzadziej pojawiają się symptomy psychotyczne niż u osób stosujących produkty, w których stosunek CBD:THC był niższy. Preparaty zawierające porównywalne ilości CBD i THC wykazują też silniejsze działanie spazmolityczne i przeciwbólowe (m.in. w stwardnieniu rozsianym) niż sam THC. Wynika to prawdopodobnie z faktu, iż CDB zwiększa tolerancję pacjentów na większe dawki THC.



Zatem nieco bardziej biochemicznie rzecz ujmując - dlaczego CBD tak pięknie moduluje układ endokannabinoidowy? Ponieważ:

  • jest słabym antagonistą receptorów CB1 - hamuje je, co może wiązać się z jego właściwościami przeciwbólowymi

  • jest silnym negatywnym modulatorem allosterycznym receptora CB1 - dzięki czemu znacząco osłabia psychoaktywne działanie THC w sytuacji, w której podawane są razem

  • jest słabym odwrotnym agonistą receptora CB2 - co skutkuje to jego właściwościami przeciwzapalnymi

  • jest inhibitorem hydrolazy amidów kwasów tłuszczowych - hamuje działanie tych enzymów dzięki czemu spowalnia rozkład anandamidu, naszego wewnętrznego endokannabinoidu

  • CBD jest inhibitorem wychwytu zwrotnego anandamidu - dzięki czemu utrzymuje jego stężenie w ustroju na wysokim poziomie


Najważniejszą zaletą CBD i produktów, które go zawierają jest to, że nie mają właściwości narkotycznych, dlatego są legalnie i łatwo dostępne w wielu krajach, także w Polsce. CBD może potęgować korzystne działanie THC poprzez zwiększenie jego zakresu terapeutycznego, gdyż redukuje jego aktywność psychotropową. Według stanowiska WHO - CBD nie wykazuje żadnych skutków wskazujących na potencjalne nadużycie lub możliwość uzależnienia .



Z biochemii do praktyki


Przegląd piśmiennictwa wyraźnie wskazuje, że kannabidiol świetnie sprawdza się jako element zmniejszający częstotliwość lub zapobiegający występowaniu określonych objawów chorobowych, takich jak: brak apetytu, drgawki, bezsenność, czy spastyczność mięśni. Dzięki właściwościom przeciwlękowym i przeciwpsychotycznym może być także niezwykle przydatny w psychiatrii. Wstępne badania kliniczne przeprowadzane na pacjentach ze schizofrenią wykazały, że CBD stanowi bezpieczną i dobrze tolerowaną alternatywę dla dotychczas stosowanych leków. W literaturze naukowej opisano także działania wspierające układ serotoninergiczny organizmu. Istnieją dowody, że wspomniany kanabinoid jest agonistą receptora serotoninowego 5- HT1A, czyli aktywuje go podobnie jak serotonina, zmniejszając stany lękowe i depresyjne. Dodatkowo, poprzez oddziaływanie na ten receptor CBD może być skuteczny w zapobieganiu nudnościom i wymiotom, co ma ogromne znaczenie m.in. przy chemioterapii nowotworów. Wykazano również jego właściwości uspokajające, przeciwpadaczkowe, neuroprotekcyjne, zmniejszające nerwice, przeciwzakrzepowe i przeciwzapalne.


Przy niekontrolowanym działaniu układu odpornościowego, gdy rozwijają się przewlekłe stany zapalne, zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane i inne objawy autoimmunologiczne, właściwości przeciwzapalne CBD mogą być bardzo użyteczne. Wykazano, że związek ten przyczynia się do wzrostu ilości przeciwzapalnego białka zwanego IL-10, które z kolei hamuje wydzielanie białek prozapalnych, takich jak IL-2, IL-3 i inne. CBD wycisza ramię Th1 układu odpornościowego i powoduje dominację ramienia Th2. W badaniach, CBD zmniejszało odpowiedzi Th1 (IL-6 i TNF-alfa) i Th2 (IL-4, IL-5, IL-13) u szczurów z astmą oraz stan zapalny i ból u myszy. Zmniejszyło się także wytwarzanie substancji zapalnych w komórkach odpornościowych (Th1: TNF-alfa, IFN-gamma i IL-6, Th2: IL-4 i IL-8). Kannabidiol może pomóc w powstrzymaniu dominacji limfocytów populacji Th1, a co za tym idzie - ​​może wykazywać pozytywne działanie w niektórych chorobach autoimmunologicznych, w których są one szczególnie aktywowane, np. w chorobie Hashimoto (odpowiedź zapalna może ulec wyciszeniu). Niemniej jednak wiele zależy od mechanizmów komórkowych w danej chorobie i np. dominacji określonego ramienia Th1 lub Th2.


Polifenolowy charakter CBD sprawia, że jest silnym przeciwutleniaczem - hamuje nadmierną aktywność wolnych rodników, zapobiegając tym samym powstawaniu zjawiska stresu oksydacyjnego. Sugeruje się nawet, że jego potencjał antyoksydacyjny jest większy niż witaminy C i E. CBD staje się także naturalna alternatywą i skutecznym wspomaganiem w leczeniu różnych rodzajów przewlekłego bólu oraz stanu zapalnego, co znajduje zastosowanie w terapii zapalenia stawów i fibromialgii. Coraz więcej danych wskazuje również na sens włączania go do tradycyjnych terapii chorób neurodegeneracyjnych i psychiatrycznych. Badania sugerują także, że przyjmowanie CBD przed snem, poprawia jego jakość u osób z bezsennością. Jak się okazuje, kannabidiol może pomóc w poprawie jakości snu ze względu na relaksujące działanie, które zmniejsza lęk. Tutaj również wydaje się, że CBD będzie miało sporą przewagę nad THC, które w dłuższej perspektywie przyjmowania może pogorszyć jakość snu. Związek ten zmniejsza także ciśnienie wewnątrzgałkowe.


Po wyizolowaniu i oczyszczeniu CBD może być np. rozpuszczony w oleju. Uzyskujemy w ten sposób preparat o znanym stężeniu, który można łatwo dawkować kroplami. Oleje CBD są dostępne bez recepty - można je nabyć na stronach internetowych i w sklepach importerów preparatów CBD. Oczywiście, również tutaj należy zachować pewną ostrożność. Przede wszystkim warto zwracać uwagę na jakość a nie cenę produktu. Na polskim rynku dostępnych jest wiele firm, które w swojej ofercie posiadają przede wszystkim wspomniane oleje CBD. Przy wyborze tego produktu warto zwrócić uwagę na sposób wytwarzania oleju - w tej chwili najbardziej efektywną i przebadaną metodą jest nadekstrakcja C02. Bardzo dobrze również jeśli CBD opisane jest jako „full spectrum”, co oznacza, że produkt zawiera pełne spektrum kannabinoidów. Co ważne, przyswajalność i biodostępność CBD znacznie zwiększa także proces micelizacji, dzięki któremu związki (tłuszcze, oleje, witaminy rozpuszczalne w tłuszczach) mogą być łatwo rozpuszczalne w wodzie, a przez to - znacznie lepiej wchłonięte i wykorzystane przez organizm. Ze względu na zwiększenie biodostępności składników, dawka produktów micelizowanych może być też mniejsza niż w przypadku standardowych form.



Dawkowanie CBD


Istnieje wiele "szkół" i wiele zależy od powodów, dla których CBD w ogóle włączyliśmy do swojej codzienności. Jedno jednak jest pewne - należy rozpoczynać od małych dawek, np. od jednej, dwóch kropli CBD aplikowanychj 2-3 razy dziennie. Kannabinoid działa od 4 do 6 godzin dlatego ważne jest jego regularne dawkowanie, by zachować ciągłość kuracji. Oczywiście im większa jest moc preparatu, czyli jego stężenie, tym mniejsza powinna być dawkowana kropla. Jak w przypadku stosowania każdego nowego leku i związku również tutaj, kluczowa jest obserwacja swojego organizmu - by móc odczytywać, czy zaaplikowaliśmy za mało, czy właściwą ilość substancji. Zwiększenie dawki powinno odbywać się powoli, na bieżąco monitorując swoje ciało oraz wyniki (szczególnie gdy stosujemy CBD w określonym stanie chorobowym).



Bezpieczeństwo stosowania i interakcje z lekami


CBD jest uważany za substancje bezpieczną, ale wiadomo - w biologii nic nie jest stałe i raczej dość indywidualne. Jego toksyczność uznawana jest za dość niską, ale nie oznacza to, że nasz organizm nie zareaguje negatywnie. Najczęstsze działania niepożądane to nudności, biegunki, wahania apetytu oraz możliwe wahania wagi. Badania naukowe dowodzą także, że wciąż nie jest dobrze znany wpływ długotrwałego stosowania CBD. Dlatego jeśli zauważymy podczas stosowania jakieś niepokojące objawy - najlepiej będzie po prostu przerwać jego przyjmowanie i skonsultować się z lekarzem. A najrozsądniej będzie jeśli takiej konsultacji zasięgniemy jeszcze przed zastosowaniem kannabidiolu, zwłaszcza jeśli leczymy się z powodu poważnych i przewlekłych chorób.


Osoby, które stale przyjmują leki powinny zachować szczególną ostrożność przy włączaniu suplementacji czy ziół.

Dotyczy to również związków pozyskanych z konopi. Istnieje bowiem pewna rodzina białek (enzymów), która odgrywa ważną rolę w przekształcaniu obcych substancji do postaci umożliwiającej jej łatwe wydalenie z organizmu. Mowa o cytochromie P450 (CYP450), który bierze udział w metabolizmie ok. 60% leków stosowanych w terapiach klinicznych. Niektóre leki i substancje (również te naturalne) np. znajdujące się w soku grejpfrutowym, mogą wpływać na działanie CYP450. A ściślej - zwiększyć lub zmniejszyć metabolizm danej substancji, a co za tym idzie - mocno wpłynąć na czas w jakim organizm metabolizuje leki czy suplementy. Z tego powodu podczas stosowania jednocześnie wielu związków możemy doprowadzić do tego, że leczenie będzie nieskuteczne, a co gorsza - po prostu niebezpieczne. Wolniejszy metabolizm leku oznacza jego większe stężenie w organizmie, a tym samym może go być okresowo więcej niż to jest potrzebne. No i wiadomo - jeśli leku w organizmie jest za dużo, prawdopodobieństwo pojawienia się związanych z nim działań niepożądanych jest znacznie większe. Podobnie jest w przypadku CBD, który często stosowany jest jako uzupełnienie standardowej terapii. Jeśli enzym ten, będzie wykorzystany w organizmie do metabolizmu CBD (co ważne, w organizmie jest jego pewien ograniczony zasób) to może oznaczać, że inne leki będą po prostu metabolizowane wolniej. I tak jest w istocie - przewlekle chorzy pacjenci zażywający dodatkowo CBD doświadczali działań niepożądanych częściej. Zazwyczaj są to takie objawy jak zwiększenie aktywności transaminaz (obciążenie wątroby), senność, zaburzenia snu, częste infekcje czy anemia.


Dlatego niezwykle istotna jest kolejność przyjmowanych związków (to zdecydowanie ważniejsze niż niełączenie pomidora z ogórkiem…). W praktyce wygląda to zatem tak, że jeśli najpierw przyjmiemy lek, a później olej CBD, to pierwszeństwo dostępu do enzymu CYP3A4 będzie miał lek, a tym samym metabolizm CBD będzie wolniejszy. Co istotne, szczęśliwie znamy czas czas enzymatycznego rozpadu CBD, który wynosi najprawdopodobniej ok. 6-8 godzin. Ma to duże znaczenie ponieważ jeśli znany jest czas rozpadu substancji wchodzących w skład leku farmakologicznego, który przyjmujemy - możliwe jest takie zaplanowanie stosowania CBD, aby możliwie zminimalizować ryzyko interakcji pomiędzy przyjmowanymi substancjami. W przypadku, gdy zastosujemy odpowiednio niską dawkę CBD, nie powinniśmy się martwić o wpływ na zmianę metabolizmu przyjmowanego leku.


Należy jednak pamiętać o tym, że nie sprecyzowano jeszcze konkretnej dawki granicznej, poniżej której nie dochodziłoby do możliwej interakcji CBD z lekami. Dlatego też każda osoba przyjmująca dużą dawkę określonego terapeutyku, powinna wiedzieć, że jednoczesne stosowanie CBD może wpłynąć na zachodzący w organizmie proces jego metabolizmu. Dotyczy to szczególnie osób, które przyjmują preparaty lecznicze ratujące życie - leki przeciwzakrzepowe, wpływające na ciśnienie krwi, środki antydepresyjne i uspokajające czy pigułki antykoncepcyjne.


Gdy już zapamiętamy wszystkie powyższe, istotne kwestie - warto też wiedzieć, że istnieją również pozytywne interakcje CBD z lekami. Kannabidiol może obniżać oporność na insulinę, przyczyniając się tym samym do poprawy procesu metabolicznego tej substancji oraz do kontroli poziomu cukru we krwi. CBD w połączeniu z lekami opioidowymi, może mieć także korzystny wpływ na przebieg całego procesu leczenia, ponieważ włączenie go do terapii w dużej mierze zmniejsza zapotrzebowanie na ten typ substancji, które posiadają charakter uzależniający, stosowany w celu łagodzenia bardzo silnego bólu. Interakcja obu tych związków umożliwia nie tylko zredukowanie ilości przyjmowanych leków, ale także w znaczący sposób zmniejsza ryzyko wystąpienia skutków ubocznych i uzależnienia.



Olej CBD, który mogę zarekomendować to 5% CBD full spectrum firmy AQUASOOL.

Kod rabatowy na jego zakup to - ASIA10 działający tutaj, tutaj i tu


Źródła:


Grafika: Unsplash.


https://www.spectrumtherapeutics.com/poland/pl


https://bolczasopismo.pl/api/files/view/52013.pdf


https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fphar.2018.01365/full


https://www.who.int/medicines/access/controlled-substances/CannabidiolCriticalReview.pdf


Grant I, Cahn BR. Cannabis and endocannabinoid modulators: Therapeutic promises and challenges. Clin Neurosci Res. 2005;5(2-4):185–199.


Zou S, Kumar U. Cannabinoid Receptors and the Endocannabinoid System: Signaling and Function in the Central Nervous System. Int J Mol Sci. 2018;19(3):833. Published 2018 Mar 13.

Pellati F i wsp. Cannabis sativa L. and Nonpsychoactive Cannabinoids: Their Chemistry and Role against Oxidative Stress, Inflammation, and Cancer. Biomed Res Int 2018, 2018, 1691428.


Lu HC, Mackie K. An Introduction to the Endogenous Cannabinoid System. Biol Psychiatry. 2016 Apr 1;79(7):516-25.


Pistis M, Melis M. From surface to nuclear receptors: the endocannabinoid family extends its assets. Curr Med Chem. 2010;17(14):1450-67.


Di Marzo V, Bifulco M, De Petrocellis L. The endocannabinoid system and its therapeutic exploitation. Nat Rev Drug Discov. 2004;3(9):771-84.


Starowicz K, Cristino L, Di Marzo V. TRPV1 receptors in the central nervous system: potential for previously unforeseen therapeutic applications. Curr Pharm Des. 2008;14(1):42-54.


Lu HC, Mackie K. An Introduction to the Endogenous Cannabinoid System. Biol Psychiatry. 2016 Apr 1;79(7):516-25.


Zou S, Kumar U. Cannabinoid Receptors and the Endocannabinoid System: Signaling and Function in the Central Nervous System. Int J Mol Sci. 2018 Mar 13;19(3).


Mouslech Z, Valla V. Endocannabinoid system: An overview of its potential in current medical practice. Neuro Endocrinol Lett. 2009;30(2):153-79. Review.


Kaniewski R. i wsp. Konopie siewne (Cannabis sativa L.-wartościowa roślina użytkowa i lecznicza). Post Fitoter 2017; 18(2): 139-144.


Blake A i wsp. A selective review of medical cannabis in cancer pain management. Ann Palliat Med 2017, 6, 215-222.

Gorelick DA i wsp. Diagnostic Criteria for Cannabis Withdrawal Syndrome. Drug Alcohol Depend 2012, 123, 141-147.


Buhmann C, Mainka T, Ebersbach G, Gandor F. Evidence for the use of cannabinoids in Parkinson's disease. J Neural Transm (Vienna). 2019 Jul;126(7):913-924.


Blake A i wsp. A selective review of medical cannabis in cancer pain management. Ann Palliat Med 2017, 6, 215-222; Mouhamed Y, Vishnyakov A, Qorri B, et al. Therapeutic potential of medicinal marijuana: an educational primer for health care professionals. Drug Healthc Patient Saf. 2018;10:45–66. Published 2018 Jun 11.


Stockings E i wsp. Evidence for cannabis and cannabinoids for epilepsy: a systematic review of controlled and observational evidence. J Neurol Neurosurg Psychiatry 2018, 89, 741-753.


Russo EB. Taming THC: potential cannabis synergy and phytocannabinoid-terpenoid entourage effects. Br J Pharmacol. 2011;163(7):1344-64.


Kleber HD, DuPont RL. Physicians and medical marijuana. Am J Psychiatry. 2012;169(6):564-8.


Iffland K i wsp. An Update on Safety and Side Effects of Cannabidiol: A Review of Clinical Data and Relevant Animal Studies. Cannabis Cannabinoid Res. 2017, 2, 139–154.


Morales P, Hurst DP, Reggio PH. Molecular Targets of the Phytocannabinoids: A Complex Picture. Prog Chem Org Nat Prod. 2017;103:103-131.


Zuardi AW, Crippa JA, Hallak JE, Moreira FA, Guimarães FS. Cannabidiol, a Cannabis sativa constituent, as an antipsychotic drug. Braz J Med Biol Res. 2006;39(4):421-9.


Zou S, Kumar U. Cannabinoid Receptors and the Endocannabinoid System: Signaling and Function in the Central Nervous System. Int J Mol Sci. 2018;19(3):833. Published 2018 Mar 13.


Reggio PH. Endocannabinoid binding to the cannabinoid receptors: what is known and what remains unknown. Curr Med Chem. 2010;17(14):1468–1486.


Kaniewski R. i wsp. Konopie siewne (Cannabis sativa L.-wartościowa roślina użytkowa i lecznicza). Post Fitoter 2017; 18(2): 139-144.


Schubart CD i wsp. Cannabidiol as a Potential Treatment for Psychosis. Eur. Neuropsychopharmacol. 2014, 24, 51-64.


De Gregorio D, McLaughlin RJ, Posa L, et al. Cannabidiol modulates serotonergic transmission and reverses both allodynia and anxiety-like behavior in a model of neuropathic pain. Pain. 2019;160(1):136–150.


Yasmin-Karim S, Moreau M, Mueller R, et al. Enhancing the Therapeutic Efficacy of Cancer Treatment With Cannabinoids. Front Oncol. 2018;8:114.


Pellati F i wsp. Cannabis sativa L. and Nonpsychoactive Cannabinoids: Their Chemistry and Role against Oxidative Stress, Inflammation, and Cancer. Biomed Res Int 2018, 2018, 1691428.


Tomida I, Pertwee RG, Azuara-Blanco A. Cannabinoids and glaucoma. Br J Ophthalmol. 2004;88(5):708–713.


Casares L, García V, Garrido-Rodríguez M, Millán E, Collado JA, García-Martín A, Peñarando J, Calzado MA, de la Vega L, Muñoz E. Cannabidiol induces antioxidant pathways in keratinocytes by targeting BACH1. Redox Biol. 2020 Jan;28:10132.


De Gregorio D, McLaughlin RJ, Posa L, et al. Cannabidiol modulates serotonergic transmission and reverses both allodynia and anxiety-like behavior in a model of neuropathic pain. Pain. 2019;160(1):136–150.


Bonaccorso S, Ricciardi A, Zangani C, Chiappini S, Schifano F. Cannabidiol (CBD) use in psychiatric disorders: A systematic review. Neurotoxicology. 2019 Sep;74:282-298.


Iuvone T, Esposito G, De Filippis D, Scuderi C, Steardo L. Cannabidiol: a promising drug for neurodegenerative disorders? CNS Neurosci Ther. 2009 Winter;15(1):65-75.


Iffland K i wsp. An Update on Safety and Side Effects of Cannabidiol: A Review of Clinical Data and Relevant Animal Studies. Cannabis Cannabinoid Res. 2017, 2, 139–154.


Brown JD i wsp. Potential Adverse Drug Events and Drug–Drug Interactions with Medical and Consumer Cannabidiol (CBD) Use. J. Clin. Med. 2019, 8, 989.


Backes M. Marihuana i medycyna. Praktyczny przewodnik po świecie medycznej marihuany. 2015 Wydawnictwo Purana ISBN 978-83-60170-76-2.